Wstęp

W roku 1942 Niemcy rozpoczęli akcję „przesiedlania ludności na Wschód”, której celem było przewiezienie mieszkańców żydowskiej dzielnicy w Warszawie do obozu zagłady w Treblince. Plan eksterminacji narodu żydowskiego powoli zmierzał do finału. Żydzi, zaszczuci niczym zwierzęta, pozbawieni wielu praw, w milczeniu szli na plac przeładunkowy, gdzie oczekiwali na transport. Po kilku tygodniach w getcie pozostało około stu dwudziestu tysięcy osób. Wówczas liczne żydowskie organizacje podziemne zjednoczyły swoje szeregi i w październiku 1942 roku powstała Żydowska Organizacja Bojowa. Komendantem ŻOB-u został Mordechaj Anielewicz, a jego zastępcą – Marek Edelman.


18 stycznia 1943 roku Niemcy rozpoczęli drugą akcję likwidacyjną. Po raz pierwszy Żydzi, prowadzeni na Umschlagplatz, stawili opór, dzięki czemu akcja została przerwana. W miesiąc później Himmler wydał rozkaz bezwzględnego i całkowitego zburzenia dzielnicy żydowskiej. Dowodzenie akcją powierzono Jurgenowi Stroopowi. 19 kwietnia 1943 wojska niemieckie wkroczyły do getta, a bojownicy żydowscy otworzyli do nich ogień. Nierówna walka trwała dwadzieścia krwawych dni. Getto na rozkaz Stroopa zostało podpalone, a powstańcy ginęli, skacząc z płonących budynków. Wielu z nich, aby uniknąć niewoli, wybierało śmierć samobójczą. Likwidację warszawskiego getta przeżyło zaledwie kilkanaście osób, które zdołały przedrzeć się kanałami na „aryjską” stronę miasta. Wśród nich był również Marek Edelman – jedyny ocalały z przywódców Żydowskiej Organizacji Bojowej.

Po trzydziestu latach od zakończenia powstania w getcie, Marek Edelman – znany i ceniony kardiolog – przerwał milczenie, by dać świadectwo prawdzie. W wywiadzie, udzielonym Hannie Krall, obnażył przerażającą prawdę o akcji likwidacyjnej. Jego słowa wywołały oburzenie i protest niektórych środowisk żydowskich, dla których powstanie żydowskie urosło do rangi symbolu, otoczonego heroizmem i chwałą. Edelman mówił jednak nie tylko o walce z Niemcami, lecz ukazał to, że życie w skrajnych warunkach sprawiało, iż ludzie zapominali o zasadach moralnych i skupiali się nade wszystko na własnym przetrwaniu. Z licznych rozmów dziennikarki i kardiologa powstała książka „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Książka o tragedii narodu żydowskiego, skazanego na masową zagładę, o grozie życia w getcie. Książka o tęsknocie za „pięknym umieraniem”, które młodzi bojownicy żydowscy zrealizowali w zrywie powstańczym. Książka, której celem nie stało się pisanie historii, ale pamiętanie o zdarzeniach, które rozegrały się w latach II wojny światowej w warszawskiej dzielnicy żydowskiej.

Mapa serwisu: