Marek Edelman – biografia - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Jeden z wybitnych polskich autorytetów, Jacek Kuroń, określił postać Marka Edelmana następującymi słowami: O Marku Edelmanie można wygłosić dwa, wydawałoby się, sprzeczne sądy. A oba są prawdziwe. Bo z jednej strony Marek jest człowiekiem nadzwyczaj zaangażowanym we współczesność. Chodzi zarówno o jego praktykę lekarską, jak i o działania społeczne. Z drugiej – wciąż jest dowódcą powstania w getcie warszawskim. To powstanie dla niego trwa.

Marek Edelman, ostatni żyjący przywódca powstania w getcie warszawskim, przyszedł na świat w rodzinie żydowskiej, mieszkającej na terenach dzisiejszej Białorusi, w miejscowości Homel 1 stycznia 1922 roku. Jego rodzice sympatyzowali z żydowską organizacją Bund. Matka Edelmana, Cecylia z domu Percowska, była aktywną działaczką kobiecego odłamu tejże organizacji – Jidisze Arbeter Froj. Wkrótce po narodzinach Marka, rodzina Edelmanów przeprowadziła się do Warszawy, gdzie dalej aktywnie działali w Bundzie. To właśnie środowisko tej organizacji w dużej mierze ukształtowało charakter przyszłego powstańca. Już jako dziecko Marek Edelman wstąpił do frakcji dziecięcej Bundu: Socjalistiszer Kinder-Farband (SKIF – Socjalistyczny Związek Dziecięcy).

Bund (Powszechny Żydowski Związek Robotniczy) był lewicową organizacją, której ideologia opierała się na zasadach demokratycznego marksizmu. Członkowie opowiadali się na autonomią kulturową środowisk żydowskich i byli przeciwnikami asymilacji oraz antysyjonistami. Nie czekali na Mesjasza i nie zamierzali wyjeżdżać do Palestyny. Uważali Polskę za swoją ojczyznę i pragnęli, aby Polska stała się krajem socjalistycznym, sprawiedliwym, w którym każda narodowość zachowałaby autonomię kulturową, a prawa mniejszości narodowych byłyby zagwarantowane. Głównym celem Bundu było wyzwolenie proletariackich mas żydowskich. To właśnie w atmosferze takich haseł dorastał Marek Edelman i to właśnie one ukształtowały go jako obywatela.

W 1934 roku, w wieku trzynastu lat, stracił matkę i zmuszony był do przedwczesnego rozpoczęcia dorosłego życia. Nieoficjalną opieką otoczyły go przyjaciółki Cecylii z Bundu – Sonia Nowogródzka i Estera Iwińska, lecz w rzeczywistości musiał samodzielnie się utrzymywać. W pięć lat później, po wybuchu II wojny światowej, rozpoczął się jeden z najtragiczniejszych rozdziałów w życiu Edelmana. Wojenne wydarzenia zaważyły na całej późniejszej postawie życiowej Marka. Po kapitulacji Polski działał w podziemnej strukturze Bundu. Po utworzeniu wydzielonej dzielnicy żydowskiej nie skorzystał z możliwości ukrycia się po stronie aryjskiej. Pracował tak jako goniec szpitalny, przenosząc krew do stacji epidemiologiczno-sanitarnej, mieszczącej się poza obrębem getta. W roku 1942 został wybrany zastępcą Komendanta Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB), która powstała w wyniku połączenia wszystkich podziemnych żydowskich organizacji. ŻOB zajmował się przede wszystkim organizacją konspiracyjnego, zbrojnego oporu przeciwko Niemcom, którzy rozpoczęli akcję likwidacyjną warszawskiego getta.

W dniu 19 kwietnia 1943 roku w warszawskim getcie rozpoczęło się powstanie. Mieszkańcy, którzy po akcji likwidacyjnej, przeprowadzonej kilka miesięcy wcześniej, nadal przebywali na terenie dzielnicy żydowskiej, stawili zbrojny opór. Walki trwały przez dwadzieścia dni. Marek Edelman, uczestniczący w powstaniu, po śmierci Komendanta ŻOB-u, Mordechaja Anielewicza, został jego następcą. Osobiście uważał, że powstanie było fragmentem walki obywateli Polski z hitlerowskim agresorem. Po upadku powstania, wraz z kilkoma osobami, opuścił płonące getto i kanałami przedostał się na stronę aryjską. Do końca wojny ukrywał się, dzięki pomocy przyjaciół z Polskiej Partii Socjalistycznej. Jako zwolennik ideologii Bundu i ocalały członek ŻOB-u w roku 1944 aktywnie walczył o wolną Polskę na barykadach powstania warszawskiego. W roku 1946 zamieszkał w Łodzi i z tym właśnie miastem związany jest do dziś.

Powojenne losy Marka Edelmana budzą obecnie liczne kontrowersje. Z jednej strony pozostał na uboczu życia publicznego w czasach PRL-u. Z drugiej zaś strony, już w czasach wolnej Polski, tj. po roku 1989, zaczął angażować się w życie publiczne, stając się niezaprzeczalnie autorytetem, strażnikiem pamięci o tragedii Holocaustu i poległych w powstaniu.

Lata po wojnie to dla Marka Edelmana przede wszystkim okres rozwoju zawodowego, który jednak nie obył się bez komplikacji. W Łodzi podjął naukę na studiach medycznych, które ukończył jako kardiolog. Tu poślubił Alinę Margolis i tu urodziły się jego dzieci. Po zakończeniu studiów podjął pracę w szpitalu im. Pirogowa, a następnie w szpitalu im. Sterlinga, który musiał opuścić w 1966 roku z powodu swego żydowskiego pochodzenia. Dwa lata później, w czasie politycznej nagonki władz PRL-u na obywateli polskich pochodzenia żydowskiego, musiał zrezygnować z pracy w kolejnym szpitalu. Uniwersytet Łódzki odrzucił jego pracę habilitacyjną. Do problemów zawodowych dołączyła również osobista tragedia rodzinna – żona Alina wraz z dziećmi wyemigrowała na stałe do Francji. Wielokrotnie pytany, dlaczego nie wyjechał z Polski w czasach antysemickiej nagonki, odpowiadał krótko: „Ktoś przecież musiał zostać z tymi wszystkimi, którzy tu zginęli”.

W roku 1971 wprowadził w Polsce rewolucyjną metodę leczenia schorzeń sercowych, polegającą na połączeniu krążenia żylnego z tętniczym. Dzięki niej uratowano życie wielu osobom po zawale. Obecnie Marek Edelman pełni obowiązki ordynatora Oddziału Intensywnej Opieki Kardiologicznej w szpitalu im. Pirogowa. Jest znanym i cenionym specjalistą, słynnym z podejmowania ryzyka w imię ratowania ludzkiego życia.

Powrót Marka Edelmana na arenę działalności polityczno-społecznej przypadł na lata siedemdziesiąte i wiązał się z narodzinami opozycji demokratycznej w Polsce. Edelman jako osoba, która nigdy nie pogodziła się z wprowadzeniem w Polsce ustroju komunistycznego, zaangażował się w działalność pierwszej antykomunistycznej organizacji – Komitetu Obrony Robotników (KOR). W czerwcu 1976 roku zgłosił się do działaczy KOR-u, proponując swoją pomoc jako lekarza. W tym samym roku przyjął na swój oddział w łódzkim szpitalu pierwszych robotników z Ursusa i Radomia. Represjonowani i ich rodziny mieli dzięki niemu zagwarantowaną profesjonalną opiekę medyczną. Z tego powodu kardiolog był wielokrotnie przesłuchiwany i wzywany na rozmowy do Urzędu Służby Bezpieczeństwa. Kilka miesięcy wcześniej podpisał się pod listem wybitnych intelektualistów do władz komunistycznych (tzw. „List 101”), w którym sprzeciwiali się wprowadzeniu zmian w konstytucji PRL. Edelman przeciwstawił się wpisaniu do konstytucji deklaracji, mówiącej o ścisłym sojuszu Polski z ZSRR oraz przewodniej roli partii komunistycznej. Po raz kolejny wyraził swój sprzeciw przeciwko dogmatom partii – po raz pierwszy, w roku 1946, otwarcie wyrażał swoje niezadowolenie z włączenia powojennego Bundu do struktur PZPR.

Pod koniec lat siedemdziesiątych przyłączył się do działaczy NSZZ „Solidarność”. Działał aktywnie w strukturach organizacji, był członkiem Zarządu Ziemi Łódzkiej, a w roku 1981 wystąpił jako delegat okręgu łódzkiego na I Zjeździe „Solidarności”. 13 grudnia 1981 roku został internowany, lecz po kilku dniach, dzięki apelowi zachodnich intelektualistów, został zwolniony. W 1983 zbojkotował, zorganizowane pod kuratelą generała Wojciecha Jaruzelskiego, obchody czterdziestej rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim. Był to jego osobisty protest przeciwko delegalizacji „Solidarności”. Po roku 1983 zaangażował się w prace podziemnego Regionalnego Komitetu Wykonawczego.

W roku 1988, u progu przemian ustrojowo-społecznych, Marek Edelman został wybrany przewodniczącym Komitetu do spraw Mniejszości Narodowych przy Komitecie Obywatelskim Lecha Wałęsy. W roku następnym brał udział w obradach Okrągłego Stołu, zasiadając jako członek zespołu do spraw zdrowia. 4 czerwca 1989 roku został posłem do Sejmu I Kadencji. Związał się z ugrupowaniami o charakterze ściśle demokratycznym: ROAD, Unią Demokratyczną, Unią Wolności. Obecnie należy do Partii Demokratycznej. W 1993 roku po raz kolejny nie uczestniczył w rocznicowych uroczystościach, upamiętniających wybuch powstania w getcie warszawskim, ponieważ organizator – Państwo Izrael – widział w nim jedynie przedwojennego bund-owca, a nie ostatniego żyjącego przywódcę.

Obecnie Marek Edelman udziela się przede wszystkim jako komentator otaczającego go świata. Często zabiera głos w ważnych sprawach społecznych i politycznych. W roku 1999 wystosował apel do przywódców NATO: Aby nie powtórzyło się to, czego byłem świadkiem w warszawskim getcie, apeluję do Was, przywódców wolnego świata, abyście nie poprzestali na nalotach lotniczych i wprowadzili do Kosowa żołnierzy. W obecnej sytuacji tylko obecność wojsk NATO może uchronić Albańczyków przed ludobójstwem. w roku 2006 podpisał list otwarty przeciw pomnikowi Romana Dmowskiego w Warszawie: W rocznicę wybuchu II Wojny Światowej apelujemy do władz Warszawy o chwilę pogłębionej refleksji historycznej. Planowane postawienie pomnika Romana Dmowskiego, nacjonalisty i antysemity, przynosi wstyd Warszawie i Polsce! W marcu 2008 roku udzielił kontrowersyjnego wywiadu tygodnikowi „Fakty i Mity”, w którym stwierdził, że: Kościół w Polsce zawsze współpracował z państwem, nawet w jego najohydniejszym wydaniu oraz że każda kolejna ekipa rządząca była mniej lub bardziej antysemicka. W tym samym roku wyraził oburzenie z powodu rozdawania opasek z błękitną gwiazdą Dawida podczas obchodów sześćdziesiątej piątej rocznicy powstania: To hańba, że w Polsce, która jest wolna, podaje się znak niewoli jako symbol Żydów.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Zdążyć przed Panem Bogiem - streszczenie w pigułce
2  cytaty
3  Metoda pisarska Hanny Krall



Komentarze: Marek Edelman – biografia

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: