Zdążyć przed Panem Bogiem - streszczenie w pigułce
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Obok Umschlagplatzu było ambulatorium, w którym pielęgniarki łamały nogi osobom, przeznaczonym do ocalenia. Ludzie czekali na transport w budynku szkoły. Początkowo uciekali na wyższe piętra, a na ostatnim popadali w odrętwienie i leżeli biernie na podłodze. Nikt nie zwrócił uwagi na to, że kilku własowców gwałciło dziewczynę. Pewnego dnia Marek wyprowadził z Umschlagplatzu Polę Lifszyc, która później ruszyła za transportem, gdyż wśród ludzi dostrzegła swoją matkę. We wrześniu 1942 roku Niemcy dali Gminie Żydowskiej tzw. „numerki życia”. Taki numerek otrzymała Frania, która odsunęła się od matki, wyznaczonej do przejścia na plac przeładunkowy. Przełożona pielęgniarek oddała swoją karteczkę córce, a sama popełniła samobójstwo. Marek również otrzymał „numerek życia” i stanął w kolumnie czterdziestu tysięcy ludzi, którzy mieli zostać w getcie. Jednym ze sposobów na przeżycie w tych ciężkich warunkach była miłość. Ludzie pobierali się w pośpiechu i szli na Umschlagplatz jako małżonkowie. Bliskość drugiego człowieka dawała im poczucie normalności i świadomość, że nie byli już samotni.

Ludzie, należący do ŻOB-u, zdawali sobie sprawę z faktu, że akcja „przesiedlania ludności na Wschód” w rzeczywistości oznaczała wywożenie ludności getta do obozu zagłady. W nocy, 22 lipca 1942 roku, naklejali na niemieckie plakaty kartki z napisem: „Przesiedlenie to śmierć”. W czasie akcji każdego dnia policja żydowska dostarczała na plac przeładunkowy dziesięć tysięcy osób. Na wielu policjantów wydano później wyrok śmierci. 23 lipca, na zebraniu przedstawicieli wszystkich żydowskich organizacji podziemnych, po raz pierwszy poruszono kwestię walki zbrojnej. Jednakże następnego dnia akcja została przerwana, co na jakiś czas powstrzymało podjęcie ostatecznych decyzji.

Pacjenci Edelmana: pan Rudny, pani Bubnerowa i pan Wilczkowski mieli zawał w piątek bądź w nocy z piątku na sobotę. Następnego dnia leżeli pod kroplówkami, rozmyślając o tym, co w ich życiu było najważniejsze: pan Wilczkowski myślał o górach, pan Rudny – o maszynach z importu, a pani Bubnerowa – o wstryskareczce. Natomiast pan Rzewuski pragnął, aby choć na chwilę coś ukoiło jego ból. Po operacji ich życie zmieniło się. Pani Bubnerowa zamknęła swój domowy warsztat, gdzie składała długopisy. Pan Rudny został przeniesiony na inne stanowisko i postanowił cieszyć się życiem. W szpitalu zjawiał się co roku, 5 czerwca, w rocznicę operacji, przynosząc kwiaty dla Edelmana i Profesora. Trzecią wiązankę składał na grobie doktor Chętkowskiej.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 


  Dowiedz się więcej
1  Zdążyć przed Panem Bogiem - budowa
2  Zdążyć przed Panem Bogiem - problematyka
3  Interpretacja tytułu „Zdążyć przed Panem Bogiem”



Komentarze
artykuł / utwór: Zdążyć przed Panem Bogiem - streszczenie w pigułce







    Tagi: