Zdążyć przed Panem Bogiem - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Od tej pory zajął się medycyną, uświadamiając sobie, że jako lekarz może nadal odpowiadać za ludzkie życie. Jego zadaniem było ocalenie jak najwięcej osób. Podobnie jak w czasie, kiedy stał w bramie Umschlagplatzu. Kiedy nie było żadnej szansy na wyleczenie, pragnął zapewnić ludziom komfortową śmierć – by nie bali się, nie cierpieli i nie poniżali się. O Edelmanie mawiano, że ożywia się dopiero wtedy, gdy zaczyna się wyścig ze śmiercią. W takich sytuacjach odpowiadał, że kiedy Pan Bóg chce zgasić świeczkę, to on musi szybko osłonić płomień, wykorzystując chwilową nieuwagę Stwórcy. Jeśli coś takiego mu się udaje, ma wrażenie, że wywiódł Boga w pole. Marek mówi, że każdy człowiek, za którego czuje się odpowiedzialny, staje się mu bliski i wie o nim wszystko. Kiedy jednak pacjenci opuszczają szpital i wracają do zdrowia, zapomina ich twarze, ponieważ pojawia się nowy chory i on staje się w tej chwili najważniejszy.

Powstańców było 220, a Niemców – 2090. Niemcy mieli lotnictwo, artylerię, pojazdy pancerne, miotacze min, 82 karabiny maszynowe, 135 pistoletów maszynowych i 1358 karabinów. Na jednego powstańca w getcie przypadał 1 rewolwer, 5 granatów i 5 butelek zapalających. W całym getcie były dwie miny i jeden automatyczny pistolet. Do getta Niemcy wkroczyli 19 kwietnia o czwartej. Walka rozpoczęła się na placu Muranowskiego, Zamenhofa i ulicy Gęsiej. O czternastej Niemcy wycofali się, a powstańcy cieszyli się, że tego dnia na Umschlagplatz nie wyprowadzono żadnego człowieka. Następnego dnia wrócili o drugiej, próbują sforsować bramę fabryki szczotek, lecz wybucha mina.

Niemcy podchodzą z opuszczoną bronią, proponując zawieszenie broni i wycofanie rannych, powstańcy strzelają do nich, lecz nie trafiają żadnego. Scena ta opisana została w książce Johna Herseya: „The Wall”. Do esesmanów, na rozkaz Edelmana, strzelał Zygmunt. Marek jest jedynym żywym człowiekiem spośród powstańców, który uczestniczył w tej scenie. Po latach nie odczuwa zakłopotania na myśl, że naruszyli wówczas zasady zachodnioeuropejskiej tradycji reguły wojennej fair play.

Ci trzej Niemcy byli dokładnie ci sami, którzy wywieźli do Treblinki czterysta tysięcy ludzi. Wieczorem wszyscy zeszli do piwnic. W nocy przybiegł chłopiec, krzycząc, że Niemcy podpalili getto. Wybuchła panika. Rejon fabryki szczotek stanął w ogniu, zaczęli więc przedzierać się przez płomienie do getta centralnego. Ludzie biegli między spadającymi belkami. Nagle ujrzeli dziurę w murze i reflektor, oświetlający getto. Strzelili, pobiegli dalej. Niemcy otworzyli ogień, zginęło sześciu chłopców. Tego samego dnia przedostali się piwnicami do drugiego domu. Płonęło całe getto, więc wszyscy przenieśli się do piwnic. Jakaś kobieta wypuściła na podwórko dziecko. Niemcy dali malcowi cukierka, żeby wskazał, gdzie jest jego mamusia. Potem wysadzili schron, zabijając kilkaset osób. Chronologiczny zapis wydarzeń – historia – powstawała po drugiej stronie murów, podczas spisywania raportów i wysyłania w świat meldunków radiowych.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 - 


  Dowiedz się więcej
1  Zdążyć przed Panem Bogiem jako gatunek literacki
2  Marek Edelman – biografia
3  Metoda pisarska Hanny Krall



Komentarze
artykuł / utwór: Zdążyć przed Panem Bogiem - streszczenie


  • Książki powinny być nieobowiązkowe. Szkoła powinna być nieobowiązkowa. Mówię szczerze. To Wasz wybór, czy jesteście ignorantami, czy chcecie kontynuować fach pradziada. Nie ma nic złego w wolności. Tylko niech potem ci ignoranci z wolnego wyboru nie ładują się, gdzie nie trzeba :P i tyle. Niektóre lektury mi się podobają, inne mniej, osobiście namawiam do czytania i tępię analfabetów, ale w końcu to Wasz wybór.
    Zuzanna ()

  • każdy jest kapitanem własnego statku o nazwie "życie" i każdy obiera własny kierunek wyprawy.. ktoś chce czytać niech czyta, ktoś nie chce, niech nie czyta. Po co te negatywne emocje, jakby to miało coś zmienić.. osobiście uważam, że czytanie jest dosyć ważne, chociażby nawet dlatego, że jak będziesz miał okazje poznać miłość swojego życia, to nie zatniesz się albo nie skończysz na zdaniu "fajowa impra c'nie?" tylko będziesz mógł pokazać się z lepszej strony. To był dosyć wybiórczy przykład, bo można jeszcze podać ich sporo i ciut ciut.. przyznam jednak szczerze, że nie czytam lektur tylko literatura spoza tego kręgu, gdyż jestem buntownikiem i nie lubię jak ktoś narzuca mi co mam robić. Pozdrawiam Wojtek
    wojtek ()

  • Czytanie książek jest jak oglądanie filmów, żeby poznać jakąś nową historię itd. Jednak w innej formie. Ja lubię czytać książki, ale pod warunkiem, że sam je sobie wybrałam do przeczytania. Wtedy mogę całymi dniami siedzieć w nosem w książce. Jednak nienawidzę gdy ktoś mnie do czegoś zmusza, dlatego uważam za beznadziejny pomysł z tymi całymi lekturami. Przecież zmuszanie młodzieży do przeczytania konkretnej książki odpycha ich od czytania i coraz nie chętniej w ogóle cokolwiek czytają. I nie ma tu nic do rzeczy czy ktoś jest humanistą czy ścisłowcem, każdy lubi czytać ale tylko to, co jemu się podoba, a nie coś do czego jest zmuszany.
    Ehszkodagadać ()

  • haha rulezz :D "przeczytałem więcej przeglądając internet i surfując po artykułach niż po przeczytaniu Potopu" a także "CO AUTOR MIAŁ NA MYŚLI?" pozdro dla humanistów którzy nic w życiu nie będą umieć prócz czytania książek !
    technik ()

  • Tak Ci panowie u górze powinni sami przeczytać te książki a nie wrzucają nie wiadomo ile. Wolałbym przeczytać 2 książki w całym roku niż czytać same streszczenia bo po pierwsze nie lubię czytać po jakiś lamusach co mieli problemy w życiu i pisali książki a po drugie nie każdy ma tyle czasu żeby przychodzić od razu po szkole i czytać książkę do wieczora! Dzięki technikum mam wstręt do książek i nigdy w życiu nie przeczytam żadnej idiotycznej książki w której podniecacie się przyroda czy jakimś gówn..
    Marioo ()

  • Jest wiele osób, które uważa czytanie książek za stratę czasu i ogólnie książki za głupi wymysł jakiejś "inteligentnej" jednostki. A nie zastanowiłeś się Łukaszu, że wielu humanistów uważa właśnie matematykę i inne ścisłe przedmioty za coś co w ogóle nie powinno istnieć? Nie należę do humanistów lecz do umysłów ścisłych a jednak lubię książki. Jest to niezbyt dobrze przyjmowane przez innych ścisłowców, ale to tolerują. Ty też powinieneś znaleźć w sobie tę odrobinę tolerancji dla książek i literatury, tak jak inni tolerują matematykę i fizykę.
    Valkiria (jezynka19 {at} vp.pl)

  • Szkoda, że później ci genialni magistrowie inżynierowie i technicy nie potrafią poprawnie zdania sklecić, nie wspominając o ortografii. Abstrahując od tematu, nie powinniśmy wiecznie rozdrapywać ran i ubolewać nad martyrologią polską. Jest to główny powód kłótni politycznych, ksenofobii i nacjonalizmu oraz zastoju gospodarczego i społecznego. Zamiast inwestować w przyszłość, musimy ciągle celebrować rocznice zbrodni katyńskich, napadu żołnierzy radzieckich na Polskę oraz opłakiwać miliony ofiar tamtych tragicznych wydarzeń. Pieniądze, które można by było przeznaczyć na rozwój gospodarki czy budowę autostrad, wydajemy na pomniki i dewocjonalia. Do tego kombatanci wojenni teraz się szarogęszą i mają więcej praw niż na to właściwie zasługują. Jak mamy się rozwijać, jeżeli ciągle jedną nogą tkwimy w historii? Myślę, że powinniśmy pamiętać o tych zbrodniach i obawiać się przyszłych, jednak nie możemy ciągle tego rozstrzygać. Teraz najważniejsze jest zlikwidowanie bardzo wysokiego bezrobocia i urzędniczego bałaganu. Poza tym nie podoba mi się fakt, że niektórzy próbują się wzbogacić na dramacie ludzi poległych w czasie wojny. Nagle odzywają się ich praprawnuki i domagają się odszkodowania, często z zamierzonym rezultatem. Czy to jest sprawiedliwe? Taka refleksja niedawno mnie naszła podczas omawiania literatury wojennej na języku polskim.
    jakieśtam ()

  • klotnia ktora sie wywiazala jest strasznie bezsensu. to kazdego indywidualna sprawa,czy czyta ksiazki czy nie.przyznaje,lektur nie czytalam,jednak nie krytykuje ludzi,ktorzy to robia. w kazdym kraju uczy sie o literaturze. we Francji o francuskiej, w Anglii o angielskiej. w Polsce o Polskiej. plus oczywiscie we wszystkich krajach te wazniejsze z calego swiata ;) sama naleze do "scislych" ale naskakiwanie na kogos dlatego,ze czyta,jest na poziomie 5 latka, pozdrawiam
    Anonim ()

  • Panie Łukaszu...Poczułem się troche obrażony pańskim komentarzem.Otóż skończyłem szkołę o kierunku technicznym,dokładniej elektronik.Jutro pisze maturę i sądzę że...bedąc technikiej też trzeba znać wręcz na pamięć spory zakres materiuału z zakresu fizyki,przedmiotów związanych z zawodem etc.Ale przede wszystkim tego typu książki pozwalają zrozumieć nam zjawiska których nie potrafimy zrozumieć gdyż nie uczestniczylismy w nich.Daj możliwość poglębienia znajomości relacji międzyludzkich,oraz tego jak życie jest kruchę - skłonić do refleksji.Przepraszam ale sądze że pański sposób myślenia jest conajmniej ograniczony,a jeżeli uważa pan że życie człowieka składa się tylko z uciechy matrialnej...To życzę powodzenia,bo tym róznimy się od innych stworzeń żę oprócz zaspokojenia podstawowych funkcji życiowych oczekujemy od życia czegoś więcej,dlatego stworzyliśmy coś takiego jak cywilizacja - Pan Łukasz widać zatrzymał sie w ewolucji gdzieś na poziomie homo habilis.Pozdrawiam
    Roland (angelofhavoc {at} vp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Zdążyć przed Panem Bogiem - Hanna Krall - Streszczenie Zdążyć przed Panem Bogiem - Hanna Krall - Zdążyć przed Panem Bogiem - Marek Edelman -